niedziela, 24 kwietnia 2016

fuck fuck fuck

Jest kiepsko.
To oczywiście moja wina, wina mojego bałaganiarstwa, braku ogarnięcia itd.
Nie mogłam znaleźć recept na swoje leki rano. Przerzuciłam tylko papiery w pokoju, kuchni, przedpokoju i szlag mnie trafił. Gdy już docierała do mnie świadomość, że muszę wyjść z domu, zaczęłam odczuwać strach. Próbowałam się uspokoić oddychając, ale pogarszało mi się. Wkurzałam się, że pramolan jeszcze nie zaczął działać. Oczywiście zdążyłam wkurzyć przez telefon moją matkę, żeby więcej nie tykała moich papierów, chociaż wiem, że to tylko przez moje durne roztrzepanie siedzę teraz zdenerwowana w pracy.
Boję się, że wpadnę w panikę, dostanę ataku histerii od tak, bez powodu.
Przyzwyczaiłam się tak bardzo do tych tabletek, że teraz bez nich cały dzień jest rozwalony i o niczym innym nie będę wstanie myśleć.
Boję się do stanu sprzed tabletek, do tej matni, szaleństwa, bycia wariatem.
Nie to, że tabletki w jakiś drastyczny sposób wpływały na moje zachowanie, bo moi znajomi doskonale wiedzą co się dzieje gdy wpadam w furię z byle powodu. Ale jakoś z tymi tabletkami było mi lepiej. Jakiś taki rytuał.
Ludzie mijali mnie na ulicy a ja szłam bez tarczy i miecza i czułam, że się rozpadam.
Chcę swoje tabletki i chcę zwinąć się w kłębek dopóki mi nie przejdzie.

Mam charakter.
I kurwa oddałabym wszystko, żeby go nie mieć, być bezmózgim szczęśliwym lemingiem.

FUCK FUCK FUCK FUCK

Zbiera mi się, pora na coś mocniejszego. Byleby mi się nie ulało i bylebym wytrzymałą do 15tej... FUCK

sobota, 2 kwietnia 2016

wtorek, 29 marca 2016

insp RPG: places

Sintra, Portugalia

The Pena National Palace



The Pena National Palace - wnętrza


Quinta da Regaleira





Quinta da Regaleira - wnętrze

Studnia Wtajemniczenia






poniedziałek, 28 marca 2016

tattoo goals


Pomimo swojej choroby (depresja) mam swoje marzenia/cele. Tatuaże są jednym z nich. Sama ładna nie jestem, to przynajmniej będę na skórze nosić ładne malunki :)

niedziela, 21 lutego 2016

girl crush




Ciężko jest mi wybrać jakieś jedno konkretne zdjęcie... Długie nogi, atletyczna sylwetka i twarz aniołka jakim jest modelka ta VS ;)




Ehh... jak będę duża, to też zostanę blondynką jak Candice (która naturalnie ma brązowe włosy :>)

poniedziałek, 25 stycznia 2016

lis w kurniku

Miałam popełnić wpis o pornosach wykrzywiających psychikę nie tylko panów, ale i pań, ale gdzieś straciłam wątek.

Więc będzie o tinder'ze... pochwalę się kilkoma screenshotami :)

Przeważnie zaczyna się tak:

I zazwyczaj na tym się kończy.



Czasem jednak konwersacja się rozwija... powoli:

Tak jak wy, ja również w napięciu oczekuję ciągu dalszego :>


Niestety, mam chyba dość silną osobowość, onieśmielam panów, no sama nie wiem:

Z mojej strony, zachowałam się grzecznie i poprawnie i nie zaczęłam konwersacji od wylizywania narządów płciowych, tak jak maja w zwyczaju niektórzy panowie (nie, nie dostałam jeszcze dick-pic i z niecierpliwością czekam na swój pierwszy raz :>)



I na koniec, dowód na to, że ja się nie nadaję do tego całego randkowania, podrywania i godów:

Jestem stracona dla ludzkości. Marnuję jedynie zasoby :)




czwartek, 7 stycznia 2016

on-line dating

Oh boy, gdzie by tu zacząć?

Po pierwsze, Internet jest pełen debili, ćwoków i zboków. Tak było, jest i będzie, chyba, że Skynet uzyska świadomość i pośle w pisdu cały ten grajdołek.

Po paru latach (z przerwami) korzystania z różnego rodzaju portali społecznościowo-randkowych można zauważać pewne schematy, które przedstawię poniżej. Ogólnie jest to tragedia, obraz nędzy i rozpaczy, ale ja po prostu jestem nieżyciowa, nie przystosowana do życia w stadzie. Za brzydka, za stara/młoda, "zbyt wygórowane wymagania mam" - jak słyszę coś takiego to mi ręce opadają. Może gdyby ludzie stosowali w życiu jakąkolwiek selekcję i mieli jakiekolwiek wymagania, to po świecie nie chodziłoby tylu oszołomów.

Przechodząc do meritum (prawdopodobnie o czymś zapomnę, jak chociażby o fakcie popełnienia tego wpisu i za czas jakiś znowu wyżalę się w przestrzeń Internetu):

1. Łysi są bardziej dominujący, bezpośredni i rzadko miewają kompleksy.
2. Co czwarty facet ma fetysz stóp. Głównie lubią oglądać zadbane stopy w szpilkach, a mnie raz trafiła się propozycja od Włocha żeby zrobić mu masaż twarzy... stopami...
3. Okularnicy z IT mają najwięcej fetyszy, poszukują domin no i... wyglądają jak informatycy (nie, nie wyglądają jak Ashton Kutcher udający Steva Jobsa)
4. Najwięcej wyzwisk dostaje się od panów, którzy wyglądają przeciętnie. Spróbuj nie odpowiedzieć w ciągu 3 sekund na jego "hi sexy babe ur so pretyyy xoxoxoxo" a dostaniesz litanię obelg uderzających do 3 pokolenia wstecz.
5. Zapomnijcie o poprawnej pisowni czy wymianie długich wiadomości uderzających w sens istnienia i poruszających Twoją duszę.
6. Faceci to tchórze. Zgodzisz się na spotkanie i nagle paf! koniec wiadomości.
7. Faceci to dupki. Umówisz się i Cię wystawią, bo w tv będzie mecz (been there, done that)
8. No dobra, nie wszyscy są ble... ale na całą masę facetów, zwłaszcza jeśli wiesz czego szukasz i nie interesują Cię jednonocne przygody, to o panie, lata szukania.
9. W pewnym momencie zaczynasz wątpić w swoją seksualność i stwierdzasz, że w sumie nie ważne co osoba ma między nogami :)
10. Wracając do facetów... gdzie ja to... aha
11. Wyjdę na pustaka, tak wiem, sama urodą nie grzeszę (nie mówiąc o charakterze), ale większość panów nie powinna stawać przed aparatem. Sorry, but no sorry ;)
12. W nawiązaniu do pkt. 11 można podzielić zdjęcia i samych panów na kilka kategorii:
- obieżyświat: rzadko kiedy widać jego twarz, często stoi sobie w jakiejś dziczy w towarzystwie kijka i plecaka
- biegacz (rozumie się samo przez się)
- bywalec siłowni: najczęściej pozują w szatniach, bo właśnie odwiedzają kolegę, który tam pracuje i samemu nigdy nie przekroczyli progu siłowni (nie znaczy to, że źle wyglądają lub nie ćwiczą w ogóle); opcja druga: pierwszy raz jest na siłowni i godzinami pozuje przed lustrem by jego maciuś i buły wyglądały jak najkorzystniej
- turysta: tych to jest od groma. Pozują w basenie chwaląc się brzuszkami, skąpym owłosieniem na głowie i bogatym na plecach. Z twarzy podobni do buraka, cegły, hipopotama.
- clown: niby zabawny, a jednak kretyn...
- ideał: prawdopodobnie podpucha, zdjęcia ma kradzione, ale powzdychać można nie? ;)

I to chyba wszystko.
Czasami można sobie pogadać z ludźmi z drugiego końca świata i to jest fajne.
Osobiście polecam tinder'a. Z prostej przyczyny: aplikacja jest prosta w użyciu, a co najważniejsze, nie grożą ci wiadomości od ludzi, którymi człowiek nie jest zainteresowany. Ty wyślesz <3, dana osoba da Tobie <3 i dopiero wtedy można zacząć konwersację. Serio, to jest boskie. Na tyle wiadomości, syfu jaki się naczytałam od chorych ludzi, jest to wybawienie. Oczywiście nie ochrania to w pełni przed poznaniem wariata, ale zawsze możesz zgłosić i "odserduszkować" gościa by Cię więcej nie gnębił (albo gnębiła ;))

A na pocieszenie selfie:


sobota, 2 stycznia 2016

ageing goals

Kate Cusack

cel: zestarzeć się jak ta pani :)

2016

Postanowienia noworoczne mają to do siebie, że długo ich nie przestrzegam, o ile w ogóle ruszę swoje szacowne 4 litery.
Niemniej moja bezczynność trochę mnie uwiera. Z drugiej strony mam przeświadczenie, słuszne zresztą, że zawsze znajdzie się ktoś młodszy, zdolniejszy, ktoś kto wcześniej wpadł na jakiś pomysł...

Może pora to olać i po prostu zacząć szukać inspiracji gdzie tylko się da. Zwracać uwagę na to co cieszy oko i pozytywnie nastraja :)

Postaram się być lepsza dla siebie samej w nowym roku.

D.

(źródło potrzebne do zdjęcia, za pomoc ślicznie dziękuję)