poniedziałek, 25 stycznia 2016

lis w kurniku

Miałam popełnić wpis o pornosach wykrzywiających psychikę nie tylko panów, ale i pań, ale gdzieś straciłam wątek.

Więc będzie o tinder'ze... pochwalę się kilkoma screenshotami :)

Przeważnie zaczyna się tak:

I zazwyczaj na tym się kończy.



Czasem jednak konwersacja się rozwija... powoli:

Tak jak wy, ja również w napięciu oczekuję ciągu dalszego :>


Niestety, mam chyba dość silną osobowość, onieśmielam panów, no sama nie wiem:

Z mojej strony, zachowałam się grzecznie i poprawnie i nie zaczęłam konwersacji od wylizywania narządów płciowych, tak jak maja w zwyczaju niektórzy panowie (nie, nie dostałam jeszcze dick-pic i z niecierpliwością czekam na swój pierwszy raz :>)



I na koniec, dowód na to, że ja się nie nadaję do tego całego randkowania, podrywania i godów:

Jestem stracona dla ludzkości. Marnuję jedynie zasoby :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz